ZSRR – 29 września 1957 – Zapomniana historia

29 września 1957 r. o godzinie 16 na terenie zakładu chemicznego “Mayak”, który znajdował się w zamkniętym mieście Czelabińsk-40 (obecnie Ozersk), nastąpił  pierwszy kataklizm jądrowy w  ZSRR – wybuch zmagazynowanych  odpadów radioaktywnych

Katastrofa została nazywana zdarzeniem Kyshtym – od nazwy najbliższego miasteczka w pobliżu miasta Chelyabinsk-40.

29 września 1957 r. o godzinie 16 wybuchły  odpady jądrowe zmagazynowane w pojemnikach o pojemności 300 m sześć  Oficjalnie z powodu awarii systemu chłodzenia. W zbiorniku znajdowało się około 80 m sześć wysoce radioaktywnych odpadów jądrowych. W czasie budowy w latach 1950-tych nie brano pod uwagę zagrożenia  wytrzymałości konstrukcji. Były  zakopane w betonowym zbiorniku o grubości ścian 1m. Pokrywa wykonana ze zbrojonego betonu ważyła  560 ton, położył na niej  dwumetrową warstwę ziemi. Jednak nawet to nie zapobiegło eksplozji eksplozji.

Według innej, nieoficjalnej wersji, wypadek miał miejsce z powodu ludzkiego błędu w instalacji, że do wyparki z gorącym roztworem azotanu plutonu pomyłkowo dodano roztwór szczawianu plutonu. Utlenianie azotanu szczawianu przydziela dużą ilość energii, powodując przegrzanie i eksplozję zbiornika.

Inna wersją jest zdarzenie w którym pracownik przenoszący pluton poślizgnął się i spora dawka wylała się na podłogę, więc wziął węża z wodą i spłukał go do kanalizacji. Dostało się to do podziemnego zbiornika odpadowego, gdzie wydzielił się wodór a dalszą ciąg zdarzenia znamy z Fukushimy. Historia lubi się powtarzać.

Podczas eksplozji w atmosferę zostało wyrzucone  około 20 milionów curii substancji promieniotwórczych, z których część wzleciała  do wysokości do ok 4 km i utworzyła chmurę aerozolu.

W ciągu następnych 11-12 godzin radioaktywna chmura  rozciągła się  na terytorium o długości 300-350 km na północny wschód od eksplozji.

Powierzchnia  skażenia promieniotwórczego w rejonie Czelabińsk, Sverdłowsk i Tiumeńczycy wynosiła 23 tys. Km2,  liczba mieszkańców skażonych terenów wynosiła 270 tys. osób. Podczas likwidacji skutków awarii musieli przenieść 23 wsi o populacji 10-12 tysięcy ludzi, wszystkie budynki, mienie i zwierzęta gospodarskie zostały zniszczone.

Setki tysięcy żołnierzy i cywili pracowało jako likwidatorzy

Tylko w pierwszych dziesięciu dniach z powodu promieniowania zmarły setki osób. Podczas prac w różnym stopniu obrażenia różnego stopnia odniosło  250 tysięcy likwidatorów.

Według międzynarodowej skali nuklearnej próby awarii oszacowano na sześć stopni w skali INEZ. Dla porównania, na siódmym stopniu , maksymalnym określa się katastrofę  w Czarnobylu i Fukushimie.

Aby uniknąć skutków  promieniowania wydano  rządową decyzję o utworzeniu strefy sanitarno-ochronnej, w której zakazano działalności gospodarczej. W 1968 r. obszar ten został utworzony z rezerwy państwowej Uralu Wschodniego.

Zabronione jest odwiedzenie strefy – poziom promieniotwórczości jest nadal zbyt niebezpieczny dla ludzi.

6 października 1957 w gazecie “Czelabińsk robotnik” pojawił się poświęcony notatce, w której jednak o wypadku nie powiedziano słowa:

W niedzielę wieczorem … wielu mieszkańców Czelabińca obserwowało szczególny blask rozgwieżdżonego nieba. To bardzo rzadkie w naszych szerokościach geograficznych, blask miał wszystkie znaki Aurory. Intensywny czerwony, czas porusza się lekko różowo i jasnoniebieski blask najpierw pokrył dużą część południowo-zachodniej i północno-wschodniej powierzchni firmamentu. Około godziny 11 można było zaobserwować w kierunku północno-zachodnim … Na niebie pojawiło się stosunkowo duże pole i ciche uliczki, które miały w ostatnim stadium światła kierunek Północ-Południe. Badanie natury Aurory, zaczęło Lomonosov trwa w naszych czasach. Nowoczesna nauka potwierdziła podstawową ideę Uniwersytetu, że Aurora występuje w wyższych warstwach atmosfery dzięki wyładowaniami elektrycznymi Aurory …… można zaobserwować w przyszłości na szerokościach południowych Urali “.

Katastrofa w Kyshtymdzie od dawna jest tajemnicą państwową. Po raz pierwszy otwarcie powiedziano o niej na przełomie lat 80. i 90., w filmie reżysera i biologa Eleny Sakanyan, poświęconym losie sowieckiej genetyki i życiu  biologa Nikolai Timofeeva-Ressovsky’ego.

Filmy zostały pokazane w telewizji dopiero po tym, jak Sakanyan poinformowała bezpośrednio Boyrsa Jelcyna o ich istnieniu.

Ale do prasy zagranicznej  informacje wyciekły w kwietniu 1958 roku. Po raz pierwszy o wypadku napisała  jedna z gazet w Kopenhadze. Następnie informacje o wypadkach pojawiły się w raporcie Narodowego Laboratorium USA, biologa Zorza Miedwiediewa poświęconego książce wydarzeń “Nuklearna katastrofa w Uralu”, wydanej w USA, analizy przyczyn wypadku i przyczyn grupa amerykańskich naukowców z centrum atomowego na Oak Ridge

“O eksplozji w” Mayak “przez długi czas, społeczeństwo prawie nic nie wiedziało. Później, z jakiegoś powodu, wspomniano o katastrofie  w mediach jako “wypadek Kyshtym”.

W tej chwili, w Kyshtymacie, jest obelisk, chociaż to miejsce jest niefortunnie wybrane,bo utajniony po 1957 r. szlak radioaktywny East-Ural, nie miał wpływu na Kyshtym i jego mieszkańców “- powiedział w wywiadzie w 2009 roku, jeden z jego likwidatorów.

Czy to samo stanie się z Fukushimą? Czy za 56 lat ktoś powie że dla dobra energetyki jądrowej trzeba zdarzenie utajnić?  Już  w tej chwili nasz Naczelny Konsultant ds jądrowych twierdzi, że ewakuacja Czarnobyla była niepotrzebna, można tam żyć, a w trakcie katastrofy w Fukushimie twierdził w wywiadzie TV że tam się nic takiego nie stało, to co wybuchło, to nie jest żadne zagrożenie i media sieją panikę.

Unono

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*